Ulubione produkty pielęgnacyjne

Miłe zaskoczenia, przyjaźń przeliczona na opakowania i uniwersalność. Tak w skrócie mogę przedstawić swoich kosmetycznych ulubieńców pielęg...

Miłe zaskoczenia, przyjaźń przeliczona na opakowania i uniwersalność. Tak w skrócie mogę przedstawić swoich kosmetycznych ulubieńców pielęgnacyjnych. 

ulubione produkty pielęgnacyjne

Uwielbiam kupować kosmetyki, jednak w pewnym momencie z przerażeniem patrzyłam na półki uginające się od pełnych różnorodnych mazideł koszyków. Wówczas postanowiłam, że nie kupię nic nowego, dopóki nie zużyję chociaż połowy swoich zapasów. To była dobra i dojrzała decyzja, ponieważ dzięki temu znalazłam wśród nich swoich ulubieńców. 


Po pierwsze - demakijaż
Każdego wieczora powtarzam ten sam rytuał - demakijaż twarzy. Nie cierpię tego robić, jednak wiem, że muszę. Do znudzenia więc powtarzam te same czynności, które mają pomóc mojej twarzy. Próbowałam wielu płynów micelarnych, jednak przekonałam się, że cena i marka nie świadczą o ich jakości. Od kilku lat moim ulubionym produktem jest kosmetyk z Biedronki. BeBeauty, ze względu na swoją funkcję, zajmuje najważniejsze miejsce na łazienkowej półce. 
Czy jest lepszy od innych płynów micelarnych? Od wielu na pewno tak. Przemawia za nim również cena. Na pewno tak szybko z niego nie zrezygnuję i wiem, że będzie moim ulubieńcem jeszcze przez długie lata. 
Czy warto ująć go w tym zestawieniu? Oczywiście! Wiele kobiet szuka sprawdzonego produktu, który nie zrujnuje ich portfela, a boi się, "bo z Biedronki". Też miałam opory, jednak nie były one słuszne. Produkt mnie nie uczula, nie podrażnia, a przede wszystkim naprawdę nadaje się do demakijażu oczu.

ulubieńcy pielęgnacja

Ratunek dla problematycznej ceryJeszcze ponad rok temu katowałam swoją cerę miniardem wysuszających i matujących kosmetyków. Po każdej zmianie produktów widziałam zmianę, jednak nie była ona zadowalająca. Ani też długotrwała. W końcu zrozumiałam, że musimy ze sobą żyć i żaden produkt (niestety) tego nie zmieni. Jeśli jesteśmy na siebie skazane, musimy współpracować. Skoro ona nie chciała, ja pierwsza wyciągnęłam rękę na zgodę i zupełnie w ciemno kupiłam produkt, który według obietnic producenta ma tylko dwie wady - nie gotuje i nie sprząta. Mogłam się bardziej postarać i kupić kosmetyk wzbogacony o te cechy, jednak nie ma co się aż tak rozpieszczać. 
Krem L'Oreal ma upiększać, odmładzać, likwidować, nawilżać i nie pamiętam, co jeszcze, bo tylu obietnic nie słyszałam nawet od żadnego mężczyzny. Chyba, że ulotkę pisał jakiś mężczyzna? To by miało sens... 
Chcąc być piękną i młodą, postanowiłam zaryzykować. Kupiłam go w okresie promocji tej linii. Wiele razy pisałam Wam, że nie sięgam już po drogeryjne preparaty do pielęgnacji cery, jednak ten krem bardzo mnie kusił. A kiedy zobaczyłam, że ma, jak na tę firmę, dobrą cenę, postanowiłam zaryzykować. I wiecie co? Nie żałuję! To moje drugie opakowanie, a to oznacza miłość. 
Pierwsze używałam na dzień i na noc. Nawilżenie nie jest oszałamiające, jednak jak dla mnie wystarczające. Idealnie nadaje się pod każdy używany przeze mnie podkład. Teraz używam go wyłącznie na noc. Kładę jego solidną warstwę przed snem i każdego dnia budzę się piękniejsza ;).

krem nawilżający do twarzy


Przepis na gładkie i miękkie ciało
Uwielbiam balsamy do ciała, jednak często zaniedbuję pielęgnację skóry. Bo jestem zmęczona, bo nie mam czasu, bo produkt jest beznadziejny, bo nie mam ochoty lub zapomniałam. Zapewne słona zupa mogłaby być kolejnym świetnym argumentem. Mimo wszystko, jeśli już muszę, chciałabym pielęgnować skórę czymś, co faktycznie poprawi jej stan i będzie miało piękny zapach.
W otchłani kosmetycznych koszyków znalazłam Multi Balsam AA. Przede wszystkim ujął mnie jego zapach. Banalny - jak krem Nivea. Jednak miał w sobie tę nutę, która kojarzy mi się z pościelą, relaksem i miękkością. Bardzo szybko zużyłam prawie całe opakowanie. Resztki zostawiłam na kryzysowe sytuacje. Nie spodziewałam się, że tak szybko nadejdą i musiałam zużyć balsam do samego końca.
Nie było to proste. Nie dlatego, że łączyła nas szczególnie pieszczotliwa relacja, choć łączyła, ale również dlatego, że balsam ma pancerne opakowanie. Żeby oderwać resztki z jego dna, trzeba obudzić sąsiadów z niższego piętra. Pozostaje jeszcze kwestia wyciśnięcia, która też nie jest taka prosta. Bardzo gruby, nieporęczny plastik w połączeniu z gęstą, kremową konsystencją nie wróży niczego dobrego. 
Mimo wszystko uwielbiam ten produkt. Jego zapach kojarzy mi się ze spaniem, a po pobudce moja skóra nadal jest miękka i gładka. 

ulubiony balsam nawilżający


Dłonie - nasza wizytówka
Tego, że uwielbiam kremy do rąk, nie muszę nikomu przypominać. Denkuję je z prędkością światła. Uwielbiam testować nowe, nieznane mi zapachy i marki. Podchodzę do tego z dziecięcą ciekawością. Zapewne częstotliwość używania też wciska mu tu kilka swoich groszy ;). Po prostu i tak je wykończę.
I takim zupełnie nowym produktem stał się dla mnie krem do rąk Ecolab Natural&Organic. To krem-maska, którego używam do codziennej pielęgnacji wrażliwej skóry dłoni. O tej porze roku szczególnie muszę dbać o strategiczne miejsca. Nie wiem, od czego to zależy, ale co roku problematycznym miejscem jest mały palec prawej dłoni. Przy kostce skóra wysusza się w ekspresowym tempie, czasami potrafi pękać. 
Ten krem dobrze sobie radzi z takimi problemami. Jest bardzo gęsty, ale też wydajny. To, co dla mnie najważniejsze, nie pozostawia tłustego filmu na skórze. Bardzo szybko się wchłania i przynosi ukojenie. Ma też ciekawy, intensywny zapach. Kiedy go zobaczyłam, pomyślałam "jak on musi śmierdzieć". Jednak jego woń nie przypomina niczym awokado, a tego właśnie się spodziewałam. Ze względu na aromat, od którego nie da się uciec słyszałam nawet, że przypomina zapach truskawek. Nie wiem, co biorą ci ludzie, ale może warto spróbować...

ulubiony krem do rąk


Włosy jak marzenie
Absolutnym hitem ostatnich tygodni jest produkt z olejkiem z kamelii od Garnier. Nie mam manii pielęgnowania włosów i prawdę mówiąc zapominam o regularnym olejowaniu czy nakładaniu masek. Staram się to robić, ale wychodzi z różnym skutkiem. Do grona ulubieńców dołączył jednak kosmetyk, do którego podchodziłam jak pies do jeża. Czytając instrukcję zastanawiałam się, jak można wysmarować tym tłustym produktem włosy na całej długości, a potem obudzić się i mieć fantastyczną fryzurę? Raz zaryzykowałam. Ale na wszelki wypadek przestawiłam też budzik 10min do tyłu. To w razie potrzeby ponownego mycia włosów. 
No i potem siedziałam, biedna, dodatkowe 10 minut na kanapie, przeglądając zdjęcia szczupłych i pięknych dziewczyn na Instagramie.  
Produkt okazał się być naprawdę świetny! Moje włosy były błyszczące i miękkie. Nie elektryzowały się, bo po takim oblepieniu prawdę mówiąc nie miały prawa. Czesanie nie było już dramatem. Nie zauważyłam też, żeby szybciej się przetłuszczały czy straciły objętość.
Kosmetyk jest też bardzo wydajny. Jedna niewielka pompka wystarczyła, aby ujarzmić moje długie włosy. Teraz, kiedy są krótsze, używam go jeszcze mniej.

pielęgnacja włosów


Pożądana cecha - uniwersalność
Mówi się, że jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. W większości przypadków się z tym zgodzę, jednak jest produkt, który w ramach tego niepochlebnego powiedzenia się nie mieści. Te z Was, które używały wazeliny wiedzą już, jak bardzo przydaje się do codziennej pielęgnacji. U mnie najlepiej sprawdziła się podczas regeneracji ust, stóp oraz popękanej skóry dłoni. W bardzo krótkim czasie znacząco poprawia ich kondycję. Wazelina jest bardzo wydajna, jednak wolałabym ją w słoiku. Takie opakowanie zdecydowanie ułatwiłoby jej wydobywanie.

wazelina pielęgnacja skóry

Cieszę się, że znalazłam produkty, których używam z chęcią. Kilka z nich gości u mnie już bardzo długo, inne są od paru tygodni lub miesięcy. Świetnie się sprawdzają i nie zamierzam z nich rezygnować.



Zobacz także

Skomentuj

Dziękuję za wszystkie komentarze.
Będę wdzięczna za powstrzymanie się od wulgaryzmów i złośliwości.
Proszę też nie reklamować swoich rozdań i blogów.
W wolnych chwilach odwiedzam swoich czytelników :)

Etykiety

022 (1) 023 (1) 1:1 (1) Acne Killer (1) Alverde (1) Amilie (1) Apis (2) astor (2) balea (5) ballarini (1) balsam (3) balsam brązujący (1) balsam do ciała (5) balsam do ust (1) banana (1) Bandi (2) baza pod cienie (1) Beauty Face (1) Bell (3) bielenda (1) Bioderma (4) Bloger (1) blogerki (1) blogikosmetyczne (1) Blogrolle (1) błędy popełniane w manicure hybrydowym (1) błyszczyk (1) brązy (1) calzedonia (1) case (1) Catrice (4) CCC (1) celia (1) cera problemowa (5) cienie do powiek (5) cień do powiek (3) clarena (1) co jest w mojej torebce (2) co robić podczas migreny (1) coctail bar (2) codzienna pielęgnacja cery (17) cosmetics zone (2) czym jest kobiecość (2) czym jest migrena (1) Delia (1) depilacja (4) depilacja bikini (3) dkny (1) dlaczego kobiety malują paznokcie (1) domowe spa (1) Donegal (1) ecoTOOLS (1) elf (2) Essence (3) Eva natura (1) Eveline (2) Evree (1) eyeliner (1) Farmona (3) Firmoo (1) flormar (1) freewolna się rozwija (1) Freewolności (9) French (1) galeria (1) giżycko (1) GlySkinCare (1) golden rose (2) GOSH (2) Haruko (1) hean (1) hit (1) hybrydowy (1) hybrydy (2) ile warta jest moja twarz (1) iloko (1) Inglot (2) Intelligent Skin Therapy (1) jak odczytywać nuty zapachowe (1) jak pielęgnować kobiecość (1) jak zdjąć manicure hybrydowy (1) jak zrobić manicure hybrydowy (6) Joanna (2) kit (1) kobo (1) KOLASTYNA (1) kolekcja lakierów hybrydowych (2) konferencja meet beauty (2) kosmeter.pl (1) kredka (1) krem (2) Krem do rąk (5) krem do twarzy (1) krem na noc (1) krem pod oczy (2) książka (1) L'biotica (1) L'OCCITANE (1) lakier do paznokci (8) lakier hybrydowy (3) lakiery (4) lambre (1) laminowanie (1) lavera (1) Lecher (1) letnie zabiegi (1) lifestyle (20) lirene (1) Long4Lashes (1) Loton (1) Lovely (1) Lumene (1) luxstyle (1) makeup revolution iconic 1 (1) Makijaż (13) makijaż oczu (1) makijaż twarzy (2) MANHATTAN (2) manicure (7) manicure hybrydowy (14) Marion (1) mariza (1) maseczka (4) maseczka do skóry tłustej (2) maseczka do twarzy (4) maska (1) maskara astor (1) mat (1) matowa pomadka (2) maybelline (1) meet beauty warszawa (2) michel mercier (1) migrena (1) minerały (1) mint (1) Miss Sporty (1) mokosh (1) mój sposób na relaks (1) Mrs. Potter's (1) najlepsza maskara (1) najlepszy eyeliner (1) naklejki wodne (1) NIVEA (3) nowy portal internetowy (1) objawy migreny (1) odżywka (1) odżywka do rzęs (3) odżywka Miralash (1) olsztyn (1) ombre (1) OPI (1) organique (3) Original Source (2) paese (3) Paleta cieni (1) Palmer's (1) pasta cukrowa (1) pat&rub (2) paznokcie (6) Paznokcie srebrne (1) Paznokcie złote (4) perfumy (1) pędzel (1) pianka do mycia ciała organique (1) piel (1) pielęgnacja (10) pielęgnacja ciała (7) pielęgnacja skóry pod oczami (1) pielęgnacja stóp (1) pielęgnacja suchej skóry (5) pielęgnacja włosów (4) pielęgnacja włosów blond (4) pierre rene (1) pilomax (2) planowanie wakacji (2) płyn micelarny (1) podkład (4) podsumowanie lata (1) pomadka (1) pomadka do ust (4) pomysły na świąteczne prezenty (1) pomysły na tło do zdjęć (1) portal dla kobiet (1) portal urodowy (1) prezenty (1) produkt do kąpieli (1) produkty do włosów (3) produkty pielęgnacyjne (3) przyczyny migreny (1) Puder (2) quickmax (1) recenzja (44) rimmel (3) Rozdania (3) róż (6) rzęsy (4) samsung (1) semilac (1) sensique (1) sleek (5) sleek line (1) slimsonic (1) Soraya (2) Spotkanie blogerek (7) stylizacja brwi (1) suchy szampon (2) summer (1) syoss (1) szampon (3) szare (1) szminka (3) święta (1) Tag (3) tangle teezer (2) The Body Shop (2) tisane (2) tołpa (2) torba (1) tusz do rzęs (2) Tutti Frutti (1) ulubieńcy pielęgnacja (2) ulubione perfumy (1) uniwersalne perfumy (1) uratuj makijaż (1) uroda (1) usta (4) velvet matte golden rose 023 (1) Venita (2) Verona (1) Virtual (1) W7 (2) wady manicure hybrydowego (1) wax (1) węgiel aktywny w kosmetyce (1) węgiel leczniczy w kosmetyce (1) Wibo (2) włosy (7) wosk na włos (2) wosk paskowy (1) wygrana (1) wykonanie manicure hybrydowego (5) Yves Rocher (1) Zakupy (4) zdejmowanie hybryd (1) zdejmowanie manicure hybrydowego (1) zdobienie paznokci (2) zestaw do manicure hybrydowego (3) zo-han (1)