Podsumowanie lata 2015.

Moje wakacje dobiegły już końca. Myślami wracam do beztroskich chwil i miejsc, które odwiedziłam tego lata. Zapraszam na podsumowanie gor...


Moje wakacje dobiegły już końca. Myślami wracam do beztroskich chwil i miejsc, które odwiedziłam tego lata. Zapraszam na podsumowanie gorących miesięcy.





OBRONA
Nie ma co ukrywać, najważniejszym punktem tegorocznych wakacji była moja obrona. Zwieńczenie rocznej pracy kosztowało trochę nerwów, jednak los (a przede wszystkim świetne przygotowanie :D) był po mojej stronie. Zakończenie studiów było dla mnie powodem do radości, ale także smutku. Cieszyłam się, że z dumą mogę mówić o sobie "pani magister", jednak kiedy mijałam tabliczkę "Olsztyn" w oku zakręciła się łza. Mnóstwo beztroskich wspomnień, cudowni ludzie i cenne doświadczenia. Pomimo mojej szczerej niechęci do pozostania na stałe w tym mieście, czuję ogromny sentyment i na pewno jeszcze kiedyś będę chciała postawić stopy na kortowskiej plaży czy olsztyńskiej starówce.

Po obronie miałam trochę odpoczynku. Potem zaczęło się dorosłe życie, szukanie pracy i smutna codzienność bez popołudniowych wykładów, spacerów koło stadniny czy siedzenia nad jeziorem. Skończyły się zakupy w Raście, eskapady do biblioteki (choć te akurat nie należały do przyjemnych) i długie posiadówki pod domem. Nie żałuję żadnej chwili, nawet tych złych, bo dzięki nim mam więcej siły. Przez ten czas wiele się nauczyłam, a to przecież jest bardzo ważne. Kawałek Warmii ciągle będzie "mój" i nie chcę, aby to się zmieniło.




ŁEBA
W tym roku udało mi się powdychać trochę jodu. Spontaniczny plan wyjazdu nad morze okazał się dla mnie strzałem w dziesiątkę. Odpoczęłam od wdzierającej się w życie rutyny i zrelaksowałam się. Przyznaję, podczas powrotu do domu byłam smutna, bo uwielbiam wodę i nie ma rzeczy (poza malowaniem paznokci), która bardziej mnie odpręża.



W tym roku padło na Łebę i nie żałuję. Przez trzy dni lało. Gdyby nie mnogość knajp i zadaszonych atrakcji, na pewno siedziałabym znudzona w pokoju. Przyznaję, sprawdziłam prognozę pogody, jednak oberwania chmur w niej nie było. Z tego powodu nie zabrałam ze sobą niczego, co miałoby wodoodporny kaptur. Deszcz zmusił mnie więc do zakupu kurtki w wymarzonym kolorze. Sprawdziła się idealnie i pasowała do butów, które codziennie reanimowałam suszarką :). Pierwszy raz też widziałam, żeby sklepy z ciepłą, sportową odzieżą przeżywały większe oblężenie, niż stoiska z pamiątkami czy bary.




Pomimo fatalnej aury nie chciałam siedzieć w pokoju. Denerwowały mnie hałasy i wolałam moknąć podczas spaceru, niż słuchać dzieci śpiewających "ty jesteś ruda". Dlatego też pierwszym przystankiem były gofry (nie dziwi was to, prawda?), drugim Illuzeum.

illuzeum w łebie


Przypadkowo napotkana atrakcja, która miała służyć schronieniu się przed deszczem, okazała się świetną zabawą. Złudzenia optyczne, gry, w których samemu można było doświadczyć kawałka iluzji były niesamowite! Po obejrzeniu około stu eksponatów wyszłam z bólem głowy i ogromnym uśmiechem. Uwielbiam takie atrakcje, bo nie dość, że czegoś uczą, to sprawiają wielką frajdę.




atrakcje łeby
Rajska przygoda z ptakiem ;) 


atrakcje w łebie
Wszędzie serduszka!
W Illuzeum znów poczułam się jak dziecko. Wszystkie eksponaty były opisane, a zjawiska wytłumaczone. Dodatkową zabawą była możliwość doświadczenia wszystkiego na własnej skórze. Czasami trzeba było coś narysować, przestawić, nacisnąć. Niektóre gadżety były starymi zabawkami, sprzedawanymi głównie na zachodzie. Dla mnie była to najciekawsza atrakcja Łeby.


Nawet tu mnie znają ;).

Kolejną atrakcją był największy w Polsce labirynt 3D


labirynt 3D


Obawiałam się, że jeśli złapie mnie deszcz, będę siedziała po kolana w błocie. Na szczęście przez kilka godzin nie padało i mogłam się cudownie bawić. Przy wejściu dostałam mapkę i instrukcję, dzięki której wiedziałam, co mam robić. 


atrakcje w łebie

Jako kobieta przygotowana na każdą ewentualność, wyjęłam z kieszeni szminkę i zaczęłam kreślić nią drogę. Przydała się! Dzięki niej zdobyłam wszystkie bazy i uradowana wyszłam z labiryntu. To świetna przygoda dla osób w każdym wieku.



Zamiast tradycyjnych pamiątek, postawiłam na praktyczne rozwiązania. Kupiłam trochę krówek w nietypowych smakach, łebskie piwo i szampon Bani Agafii, który zaskoczył mnie swoją wydajnością. No dobra, nie ma co udawać. Najlepsze były cukierki. Z krówkami ciągutkami nie miały nic wspólnego, niektóre smaki były naciągane, ale jedna okazała się strzałem w dziesiątkę. Czekolada z chilli. Przeżuwając połówkę przed obiadem, z pełną buzią mówiłam "pff, gdzie tu chilli?". Dowiedziałam się po chwili. Jak dla mnie miała kopa, bo na co dzień unikam ostrego jedzenia. Polecam ;).



Pozytywnie zaskoczyło mnie centrum Łeby. Nie sądziłam, że tam jest tak klimatycznie. Jak na miasteczko, które żyje głównie w sezonie, jest naprawdę zadbane. Niedaleko kwatery, w której mieszkałam znajdował się deptak. Bardzo często nim przechodziliśmy, bo na początku nie znaliśmy innej drogi. Mimo wszystko warto było wybrać się na dłuższy spacer. Wzdłuż deptaku rozciąga się Aleja Prezydentów Polski. Co to takiego? Są to kamienie, do których zostały przytwierdzone odciski dłoni prezydentów. 




Bezapelacyjnie hitem było dla mnie morze. Najlepsza nadmorska atrakcja, serio ;). Oczywiście bez względu na pogodę ja codziennie musiałam być nad morzem. Po prostu uwielbiam ten klimat. Niestety, musiałam sobie odpuścić podziwianie zachodu słońca z perspektywy leżącej na plaży foczki. Wiatr i niska temperatura nie sprzyjała siedzeniu, zostały mi jedynie krótkie spacery. Mimo wszystko czułam się tam szczęśliwsza. Nawet z włosami w buzi i oczach. 


Nie pytajcie, jak ja to potem rozczesałam ;). Nie chcę tego wspominać.
podsumowanie lata



podsumowanie lata



W dniu wyjazdu pogoda zdecydowała się nas zaskoczyć. Wyszło piękne słońce, dzięki czemu mogłam zdjąć kurtkę. Niektórzy nawet uprawiali parawaning.



Skorzystałam jeszcze z okazji i odsiedziałam swoje na plaży. Nacieszyłam się pięknym widokiem i z miną zbitego psa ruszyłam do domu. 




Na łebskiej plaży wyrosła palma ;).




Musiałam wyglądać na bardzo smutną, bo pomimo sprzeciwów dostałam w gratisie wycieczkę do gdańskiego ZOO. Czasami mam wrażenie, że ja na każdej wycieczce robię za dziecko...







XXXVIII MIĘDZYNARODOWY JARMARK FOLKLORU
Od czterech lat węgorzewska impreza jest moim obowiązkowym punktem na liście wakacyjnych rzeczy do zrobienia. Międzynarodowy Jarmark Folkloru to nie tylko wspaniałe brzmienia zespołów ludowych, ale również pokaz umiejętności wielu utalentowanych ludzi. Węgorzewski plac na dwa dni zapełnia się pięknym rękodziełem, pysznym jedzeniem i oryginalną muzyką. Za każdym razem spacer między straganami sprawia mi ogromną frajdę. W tym roku pokusiłam się o uwiecznienie tego wydarzenia. 

międzynarodowy jarmark folkloru








Nowe stoisko, na którym panie organizowały warsztaty zielarskie. Niestety, nie udało mi się z nimi porozmawiać. Za dużo ludzi i za mało cierpliwości.

międzynarodowy jarmark folkloru



węgorzewo międzynarodowy jarmark folkloru



XXXVIII międzynarodowy jarmark folkloru w węgorzewie
Smakowite mydełka.



jarmark folkloru węgorzewo
Jedna ze świnek pojechała ze mną do domu :).




WARSZAWA
Momentem, który oficjalnie skończył moje wakacje był przyjazd do Warszawy. Mam to szczęście, że odbywam staż w przepięknej okolicy. Dzięki temu zakochałam się w Warszawie i kompletnie nie rozumiem, dlaczego tak bardzo się przed nią broniłam. Może pamiętacie, jak bardzo byłam uparta na wyjazd do Poznania. Nie żałuję decyzji, bo Warszawa urzekła mnie od pierwszego dnia. Póki co jestem przerażona poruszaniem się po mieście, ale na wszystko przyjdzie czas. Mam zamiar zostać tu na dłużej, więc jest szansa, ze przed emeryturą będę umiała dotrzeć z jednej dzielnicy na drugą ;). 

Do pracy, rodacy!

Kapciuchy, żeby poczuć się jak w domu ;).

Zawsze pcha się do zdjęć. Wszędzie go widać ;). 

Moje lato było dość intensywne. Pełne ciepłych, pięknych wspomnień. Byłam nad ukochanym morzem, skończyłam studia i rozpoczęłam dorosłe życie. A wy jak będziecie wspominać tegoroczne lato? 

Zobacz także

Skomentuj

Dziękuję za wszystkie komentarze.
Będę wdzięczna za powstrzymanie się od wulgaryzmów i złośliwości.
Proszę też nie reklamować swoich rozdań i blogów.
W wolnych chwilach odwiedzam swoich czytelników :)

Etykiety

022 (1) 023 (1) 1:1 (1) Acne Killer (1) Alverde (1) Amilie (1) Apis (2) astor (2) balea (5) ballarini (1) balsam (3) balsam brązujący (1) balsam do ciała (5) balsam do ust (1) banana (1) Bandi (2) baza pod cienie (1) Beauty Face (1) Bell (3) bielenda (1) Bioderma (4) Bloger (1) blogerki (1) blogikosmetyczne (1) Blogrolle (1) błędy popełniane w manicure hybrydowym (1) błyszczyk (1) brązy (1) calzedonia (1) case (1) Catrice (4) CCC (1) celia (1) cera problemowa (5) cienie do powiek (5) cień do powiek (3) clarena (1) co jest w mojej torebce (2) co robić podczas migreny (1) coctail bar (2) codzienna pielęgnacja cery (17) cosmetics zone (2) czym jest kobiecość (2) czym jest migrena (1) Delia (1) depilacja (4) depilacja bikini (3) dkny (1) dlaczego kobiety malują paznokcie (1) domowe spa (1) Donegal (1) ecoTOOLS (1) elf (2) Essence (3) Eva natura (1) Eveline (2) Evree (1) eyeliner (1) Farmona (3) Firmoo (1) flormar (1) freewolna się rozwija (1) Freewolności (9) French (1) galeria (1) giżycko (1) GlySkinCare (1) golden rose (2) GOSH (2) Haruko (1) hean (1) hit (1) hybrydowy (1) hybrydy (2) ile warta jest moja twarz (1) iloko (1) Inglot (2) Intelligent Skin Therapy (1) jak odczytywać nuty zapachowe (1) jak pielęgnować kobiecość (1) jak zdjąć manicure hybrydowy (1) jak zrobić manicure hybrydowy (6) Joanna (2) kit (1) kobo (1) KOLASTYNA (1) kolekcja lakierów hybrydowych (2) konferencja meet beauty (2) kosmeter.pl (1) kredka (1) krem (2) Krem do rąk (5) krem do twarzy (1) krem na noc (1) krem pod oczy (2) książka (1) L'biotica (1) L'OCCITANE (1) lakier do paznokci (8) lakier hybrydowy (3) lakiery (4) lambre (1) laminowanie (1) lavera (1) Lecher (1) letnie zabiegi (1) lifestyle (20) lirene (1) Long4Lashes (1) Loton (1) Lovely (1) Lumene (1) luxstyle (1) makeup revolution iconic 1 (1) Makijaż (13) makijaż oczu (1) makijaż twarzy (2) MANHATTAN (2) manicure (7) manicure hybrydowy (14) Marion (1) mariza (1) maseczka (4) maseczka do skóry tłustej (2) maseczka do twarzy (4) maska (1) maskara astor (1) mat (1) matowa pomadka (2) maybelline (1) meet beauty warszawa (2) michel mercier (1) migrena (1) minerały (1) mint (1) Miss Sporty (1) mokosh (1) mój sposób na relaks (1) Mrs. Potter's (1) najlepsza maskara (1) najlepszy eyeliner (1) naklejki wodne (1) NIVEA (3) nowy portal internetowy (1) objawy migreny (1) odżywka (1) odżywka do rzęs (3) odżywka Miralash (1) olsztyn (1) ombre (1) OPI (1) organique (3) Original Source (2) paese (3) Paleta cieni (1) Palmer's (1) pasta cukrowa (1) pat&rub (2) paznokcie (6) Paznokcie srebrne (1) Paznokcie złote (4) perfumy (1) pędzel (1) pianka do mycia ciała organique (1) piel (1) pielęgnacja (11) pielęgnacja ciała (7) pielęgnacja skóry pod oczami (1) pielęgnacja stóp (1) pielęgnacja suchej skóry (5) pielęgnacja włosów (5) pielęgnacja włosów blond (5) pierre rene (1) pilomax (2) planowanie wakacji (2) płyn micelarny (1) podkład (4) podsumowanie lata (1) pomadka (1) pomadka do ust (4) pomysły na świąteczne prezenty (1) pomysły na tło do zdjęć (1) portal dla kobiet (1) portal urodowy (1) prezenty (1) produkt do kąpieli (1) produkty do włosów (3) produkty pielęgnacyjne (3) przyczyny migreny (1) Puder (2) quickmax (1) recenzja (45) rimmel (3) Rozdania (3) róż (6) rzęsy (4) samsung (1) semilac (1) sensique (1) sleek (5) sleek line (1) slimsonic (1) Soraya (2) Spotkanie blogerek (7) stylizacja brwi (2) suchy szampon (2) summer (1) syoss (1) szampon (3) szare (1) szminka (3) święta (1) Tag (3) tangle teezer (2) The Body Shop (2) tisane (2) tołpa (2) torba (1) tusz do rzęs (2) Tutti Frutti (1) ulubieńcy pielęgnacja (2) ulubione perfumy (1) uniwersalne perfumy (1) uratuj makijaż (1) uroda (1) usta (4) velvet matte golden rose 023 (1) Venita (2) Verona (1) Virtual (1) W7 (2) wady manicure hybrydowego (1) wax (1) węgiel aktywny w kosmetyce (1) węgiel leczniczy w kosmetyce (1) Wibo (2) włosy (8) wosk na włos (2) wosk paskowy (1) wygrana (1) wykonanie manicure hybrydowego (5) Yves Rocher (1) Zakupy (4) zdejmowanie hybryd (1) zdejmowanie manicure hybrydowego (1) zdobienie paznokci (2) zestaw do manicure hybrydowego (3) zo-han (1)