Tisane - balsam vs. pomadka do ust.

Jeden produkt w dwóch różnych opakowaniach? A może dwa odmienne kosmetyki? Przetestowałam Balsam do ust Tisane w słoiczku i pomadce. Co je...

Jeden produkt w dwóch różnych opakowaniach? A może dwa odmienne kosmetyki? Przetestowałam Balsam do ust Tisane w słoiczku i pomadce. Co je łączy, a co dzieli? 






Nie ukrywam, że od paru lat Tisane bije na głowę wszystkie dotychczas stosowane kosmetyki do ust. Do tej pory używałam jedynie balsamu w słoiczku. Kiedy dowiedziałam się, że istnieje wersja w sztyfcie, zdarłam buty, by ją znaleźć. Czy było warto? 

Balsam do ust Tisane

Producent:
Kosmetyk naturalny przeznaczony do pielęgnacji i ochrony ust.     

Działanie:
  • Wygładza szorstkie, spierzchnięte usta przywracając aksamitną gładkość
  • Chroni usta przed  wpływem czynników środowiskowych jak słońce, wiatr, deszcz, mróz
  • Odżywia delikatną skórę warg
  • Nawilża i chroni usta przed wysychaniem
  • Regeneruje naskórek uszkodzony wskutek działania czynników atmosferycznych, otarć oraz opryszczki

Składniki aktywne:

Wosk pszczeli, miód, olej rycynowy, oliwa, ekstrakt z melisy, jeżówki purpurowej i ostropestu plamistego, witamina E.

Składniki INCI:
Cera alba, Olea Europea oil, Petrolatum, Ricinus communis oil, Isopropyl Mirystate, Honey, Echinacea purpurea & Melissa officinalis & Silybum Marianum Extract, Aqua, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Propylene glycol, Cholesterol, Tocopheryl acetate, Ethyl Vanillin.

Cena ok. 10zł.

Źródło opisu producenta.

Moje uwagi: Mój pierwszy raz z balsamem do ust Tisane był aktem desperacji. Ponieważ nie miewam (odpukać!) zajadów i opryszczek, spanikowałam, gdy podejrzewałam te pierwsze. Farmaceutka, chyba po cichu śmiejąc się ze mnie, poleciła mi balsam, który będę mogła zużyć do nawilżania ust. 
Balsam zamknięty w słoiczku jest niehigieniczny, niewygodny i do tego nie potrafi sprzątać! Same minusy. Otwierając go, czułam niechęć. Brzydkie opakowanie, a w nim jakaś brązowa maź. Byłam taka cwana do pierwszego użycia. Piękny zapach, niezły smak (nie udawaj, dobrze wiesz, że część trafia do brzuszka i fajnie, jeśli nie smakuje plastikiem) i obłędne działanie. Spierzchnięte usta po jednej nocy były miękkie, gładkie i zregenerowane. Cud? Po prostu dobry kosmetyk. Od tej pory jestem mu wierna i uważam, że to najlepszy produkt do ust, jakiego używałam. Świetnie radzi sobie z problemami warg, natłuszczając je i chroniąc. Nie skłamię mówiąc, że tylko on radzi sobie z moimi często suchymi ustami. Wszystkie drogeryjne mazidła schowałam do głębokiej szuflady.





Pomadka do ust Tisane

Producent: 
Kosmetyk naturalny przeznaczony do pielęgnacji i ochrony ust.

Działanie:
  • Wygładza szorstkie, spierzchnięte usta przywracając aksamitną gładkość
  • Chroni usta przed  wpływem czynników środowiskowych jak słońce, wiatr, deszcz, mróz
  • Odżywia delikatną skórę warg
  • Nawilża i chroni usta przed wysychaniem
  • Regeneruje naskórek uszkodzony wskutek działania czynników atmosferycznych, otarć oraz opryszczki

Składniki aktywne:
Wosk pszczeli, ekstrakt z liści melisy, ziela jeżówki purpurowej i nasion ostropestu, miód pszczeli, olej rycynowy, olej z owoców oliwki, witamina E.

Składniki INCI:
Olea Europaea Fruit Oil, Sucrose Tetrastearate Triacetate, Ricinus Communis Seed OilPetrolatum, Hydrogenated Coco-Glycerides, Paraffin, Lanolin, Mel, Echinacea Purpurea & Mellisa Officinalis Leaf & Silybum Marianum ExtractCera Alba, Lauryl PEG/PPG-18/18 Methicone, Glyceryl StearatePropylene Glycol, Ethylhexyl Palmitate, Palmitoyl Oligopeptide, Tocopheryl Acetate, Sorbitan Isostearate, Ethyl Vanillin, Tribehenin Propylparaben, Methylparaben.

Cena ok. 10zł.

Moje uwagi: Ponieważ świetnie znamy wady produktów do ust w słoiczku, byłam uradowana, że ten sam kosmetyk znajdę w pomadce. Żałuję tych znoszonych i umorusanych butów, które chodziły od apteki do apteki pytając, czy znajdzie się jakiś sztyft. Kiedy w końcu trafił w moje ręce, czułam niesamowite podniecenie i chęć używania tylko jego jedynego! I...Bardzo się zawiodłam. Pomadka okazała się być nieskuteczna i mało wydajna. Co tu kryć, używałam jej naprawdę często. Pod wpływem ciepła robiła się miękka jak masełko i cudownie otulała usta. Poza tym nic nie robiła. Leniwa pomadka okazała się bublem. Nie regenerowała, nie nawilżała. Zupełne przeciwieństwo kosmetyku w słoiczku.





Balsam vs. Pomadka

Wydawałoby się, że z pozoru ten sam produkt w innym opakowaniu powinien mieć identyczne właściwości. Okazało się, że wydłużenie składu przyniosło jedynie straty. Wystarczy je porównać. Balsam w słoiczku cudownie nawilża, naprawdę regeneruje i wygładza usta, podczas gdy pomadka tworzy jedynie warstwę ochronną. Osobom, które chcą prawdziwego odżywienia, polecam pierwszą opcję. Idealnie sprawdzi się o każdej porze roku. Mamy dwa różne produkty, które łączy jedynie kolorystyka opakowania i nazwa. 

Wygrywa... Balsam do ust w słoiczku! 

Zobacz także

66 Komentarzy

  1. Odpowiedzi
    1. Jest wygodniejsza, u mnie jednak nie działa.

      Usuń
  2. Przydatny post bo zawsze chciałam go kupić w sztyfcie i teraz wiem, że kupię w słoiczku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słoiczek jest naprawdę świetny. Nie wiem, jak u Ciebie, ale u mnie produkty typu Nivea są dobre jako warstwa ochronna, ale nie naprawcza. Pomadka jest jedną z nich. Sprawdź słoiczek, nie pożałujesz :)

      Usuń
  3. O kurczę, myślałam, że pomadka i wersja słoiczkowa to to samo! Uwielbiam słoiczkową wersję, stosuję ją codziennie na noc (grubą warstwę).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, grubo na noc, ale oprócz tego jeszcze przed wyjściem na dwór :) I też spodziewałam się równie dobrego produktu w pomadce, no niestety.

      Usuń
  4. W moim przypadku słoiczek również wygrywa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. sama nie wiem dlaczego, nigdy nie miałam do czynienia z Tisane :) Tylko Carmex

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przypadkiem poznałam tę firmę. Zauważyłam, że Tisane zazwyczaj jest schowany w szufladach. No i widziałam go tylko a aptekach. Jeśli Tobie pasuje Carmex, to się go trzymaj :) Ale z ciekawości możesz spróbować.

      Usuń
  6. Słyszałam dużo dobrego o pomadce Tisane, jeśli wersja w słoiczku ma być jeszcze lepsza to może warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, moim zdaniem jest dużo lepsza.

      Usuń
  7. osobiscie bardziej polecam balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekałam na taki post, bo ja też jestem zakochana w Tisane w słoiczku i też zastanawiałam się nad sztyftem. No ale dzięki Tobie zostanę przy pierwszej wersji <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam Ci pomóc :) Słoiczek dużo lepiej sobie radzi.

      Usuń
  9. Jak na razie używam tylko pomadek, ale jak takpoczytałam to opcja balsamu jest kusząca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie opcja w słoiczku jest dużo lepsza. W tej formie nie potrzebuje dodatków, by się trzymać i ma cudowne działanie :)

      Usuń
  10. hmmm.... aja zdecydowanie wolę Carmex :P miałam Tisane w słoiczku i kompletnie się u mnie nie sprawidzł ten produkt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam próbki Carmexu. Ale fakt, to był produkt z tubki, nie słoiczka. Tego jeszcze nie używałam.

      Usuń
  11. Szkoda, bo bardzo lubię Tisane i nie raz chciałam kupić sztyft, ale też nigdzie go nie widziałam- w prawdzie miałam próbki tylko, ale za to dużo, więc zdążyłam się z tym polubić. Słoiczek mniej higieniczny, ale jak widać warto go kupić ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słoiczek nie tylko mniej higieniczny, ale też niewygodny, nie ma co ukrywać. Jednak za działanie, może być dla mnie nawet w wiadrze ;p

      Usuń
  12. Miałam tylko wersję w słoiczku, ale aplikacja była dość irytująca. Teraz moim ulubionym mazidłem jest masełko z Nivea.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, masełka mają to do siebie, że opakowanie jest problematyczne i nie posiada chyba żadnej zalety :) Ja mam dwa z Nivea i szału nie ma

      Usuń
  13. Uwielbiam Twoje poczucie humoru! Zresztą już Ci to mówiłam :) Balsam do ust Tisane to klasyka gatunku, chyba mój pierwszy, własny, prywatny kosmetyk w historii. Pamiętam, że mama mi go kupowała gdy byłam mala i kazała nosić w kieszeni kurtki zimą ;) Dlatego nawet się nie zdziwiłam, gdy w Twoim poście okazało się, że pomadka nie jest tak dobra ;) Niech producent zwróci Ci za podeszwy butów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, za każdym razem miło mi to słyszeć :) Twoja mama wiedziała, co dobre! Masz rację, chyba złożę wniosek do producenta ;P

      Usuń
  14. Mam ułatwione zadanie bo toleruje tylko balsamy w sztyfcie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdecydowanie wolę wynalazek, jakim jest sztyft, ale wybieram efekty słoiczka ;)

      Usuń
    2. Kieedyś używałam słoiczka, ale aplikacja była dla mnie tak uciążliwa, że nawet chyba nie wykończyłam go do dna, w przeciwieństwie do sztyftu :)

      Usuń
  15. Nie uzywałam tych kosmetyków :) ogólnie pierwszy raz widze :D ale ogólnie wolę pomadki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo są dostępne w aptekach i zazwyczaj schowane ;) Też wolę pomadki, o ile działają ;) Ta niestety nie.

      Usuń
  16. wybrałąbym wersje pomadkową. I bardzo by mi sie przydała, moje usta są strasznei suche LD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeśli masz bardzo suche usta, lepiej sprawdzi się słoiczek;)

      Usuń
  17. Również używałam słoiczka oraz pomadki. Mam takie same odczucia jak Ty - słoik mistrz, pomadka bubel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak chyba za dużo chemii, która utrzymuje pomadkę.

      Usuń
  18. Hej! :) Ja w sprawie króliczej :)
    Powiedz mi czy wyścielałaś kuwetę papierem kuchennym . toaletowym? Bo czytam na różnych stronach internetowych, ale boję się , że zacznie to skubac, gryźć, jeść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już piszę do Ciebie ;)

      Usuń
    2. Ja na razie mojego uczę w jeden kącik się załatwiać, a w klatce ma żwirek(?) pinio. :) O nie, a ja mam takie dywan w pokoju idealny do skubania. :D Ale jeszcze go nie próbował bo póki co pozwalam mu szaleć na łóżku i z łóżka na biurko wskakuje. :)

      Usuń
  19. Miałem obie wersje ale najlepszy i tak jest carmex :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I która dla Ciebie była lepsza? Słoiczek czy pomadka? Ja nie używałam Carmexu. Dużo mi o nim piszecie i może dla porównania spróbuję :)

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Jeśli produkty Cię zainteresowały, nigdy nie jest za późno, żeby poznać ;)

      Usuń
  21. miałam obydwie i obydwie u mnie się sprawdziły ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. nie miałam jeszcze ale planuję zakup :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdź u siebie :) Jestem ciekawa Twoich odczuć.

      Usuń
  23. Mam to samo z carmexem - dużo bardziej wolę wersję w słoiczku niż w pomadce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raz miałam próbkę błyszczyku i nie pasował mi. Nic innego z Carmexu nie używałam.

      Usuń
  24. Dziękuję za odwiedziny i komentarz ;) Już u mnie Ci odpisałam że skórki nie są zalane. Użyłam wtedy trochę gęstszego lakieru i grubsza warstwa u nasady dała taki efekt. Mimo to szkoda mi było rezygnować z pomysłu bo wydawał mi się fajny ;) Przymierzam się do kupna Tisane chyba od 2 lat i jakoś cały czas mi nie wychodzi :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo pomysł był super :) Sama może kiedyś sobie takie strzelę :)
      Może kiedyś uda Ci się kupić Tisane ;p

      Usuń
  25. Odpowiedzi
    1. Jakbyś kiedyś się nimi zainteresowała, to polecam :)

      Usuń
    2. Od dawna balsam w słoiczku jest na mojej wishlist. Jednak z racji tego, że pewnie niedługo czeka mnie przeprowadzka to staram się najpierw zużyć wszystkie swoje zapasy, bo się tirem nie wyprowadzę. Tyle tego mam :P.

      Usuń
    3. Na szczęście jest malutki i zmieści się nawet w kieszonce kurtki :P Ale rozumiem, znam ten ból ;P

      Usuń
  26. Sztyft był dla mnie zdecydowanie za twardy :( Wersja w słoiczku o niebo lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to dziwne. Mój, podczas normalnego noszenia w torebce, robił się jak masełko :P Poza mrozami ;P

      Usuń
  27. Śmiesznie, bo ten słoiczek to dla mnie niewypał kompletny ;< W sensie... paluchy mi się nie mieszczą ;<

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę się zaopatrzyć, bo już wypróbowałam wszystkie balsamy, a żaden nie jest wart ponownego kupienia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To spróbuj tego w słoiczku. Może Ci się spodoba :)

      Usuń
  29. Cieszę się, że trafiłam na tę recenzję. Zastanawiam się nad kupnem Tisane od dłuższego czasu i do dzisiaj wybór pomiędzy dwiema formami wcale nie był taki oczywisty.
    Pod względem higieny wolałabym pomadkę, ale w podobny sposób zawiodłam się na Carmiex'ie - słoiczek to cudeńko, sztyft i pomadka to niewypały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, a może "stety", w słoiczku konsystencja może być luźniejsza. Ale też i lepsza, bo mniej sztuczna ;) W takim razie weź tę mniej higieniczną, ale skuteczniejszą wersję ;)

      Usuń
  30. Jestem na etapie zadowolenia z balsamu Carmex:) ten jest Twoim zdaniem lepszy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam Carmexu, więc Ci nie odpowiem na to pytanie :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.
Będę wdzięczna za powstrzymanie się od wulgaryzmów i złośliwości.
Proszę też nie reklamować swoich rozdań i blogów.
W wolnych chwilach odwiedzam swoich czytelników :)

Etykiety

022 (1) 023 (1) 1:1 (1) Acne Killer (1) Alverde (1) Amilie (1) Apis (2) astor (2) balea (5) ballarini (1) balsam (3) balsam brązujący (1) balsam do ciała (5) balsam do ust (1) banana (1) Bandi (2) baza pod cienie (1) Beauty Face (1) Bell (3) bielenda (1) Bioderma (4) Bloger (1) blogerki (1) blogikosmetyczne (1) Blogrolle (1) błędy popełniane w manicure hybrydowym (1) błyszczyk (1) brązy (1) calzedonia (1) case (1) Catrice (4) CCC (1) celia (1) cera problemowa (5) cienie do powiek (5) cień do powiek (3) clarena (1) co jest w mojej torebce (2) co robić podczas migreny (1) coctail bar (2) codzienna pielęgnacja cery (17) cosmetics zone (2) czym jest kobiecość (2) czym jest migrena (1) Delia (1) depilacja (4) depilacja bikini (3) dkny (1) dlaczego kobiety malują paznokcie (1) domowe spa (1) Donegal (1) ecoTOOLS (1) elf (2) Essence (3) Eva natura (1) Eveline (2) Evree (1) eyeliner (1) Farmona (3) Firmoo (1) flormar (1) freewolna się rozwija (1) Freewolności (9) French (1) galeria (1) giżycko (1) GlySkinCare (1) golden rose (2) GOSH (2) Haruko (1) hean (1) hit (1) hybrydowy (1) hybrydy (2) ile warta jest moja twarz (1) iloko (1) Inglot (2) Intelligent Skin Therapy (1) jak odczytywać nuty zapachowe (1) jak pielęgnować kobiecość (1) jak zdjąć manicure hybrydowy (1) jak zrobić manicure hybrydowy (6) Joanna (2) kit (1) kobo (1) KOLASTYNA (1) kolekcja lakierów hybrydowych (2) konferencja meet beauty (2) kosmeter.pl (1) kredka (1) krem (2) Krem do rąk (5) krem do twarzy (1) krem na noc (1) krem pod oczy (2) książka (1) L'biotica (1) L'OCCITANE (1) lakier do paznokci (8) lakier hybrydowy (3) lakiery (4) lambre (1) laminowanie (1) lavera (1) Lecher (1) letnie zabiegi (1) lifestyle (20) lirene (1) Long4Lashes (1) Loton (1) Lovely (1) Lumene (1) luxstyle (1) makeup revolution iconic 1 (1) Makijaż (13) makijaż oczu (1) makijaż twarzy (2) MANHATTAN (2) manicure (7) manicure hybrydowy (14) Marion (1) mariza (1) maseczka (4) maseczka do skóry tłustej (2) maseczka do twarzy (4) maska (1) maskara astor (1) mat (1) matowa pomadka (2) maybelline (1) meet beauty warszawa (2) michel mercier (1) migrena (1) minerały (1) mint (1) Miss Sporty (1) mokosh (1) mój sposób na relaks (1) Mrs. Potter's (1) najlepsza maskara (1) najlepszy eyeliner (1) naklejki wodne (1) NIVEA (3) nowy portal internetowy (1) objawy migreny (1) odżywka (1) odżywka do rzęs (3) odżywka Miralash (1) olsztyn (1) ombre (1) OPI (1) organique (3) Original Source (2) paese (3) Paleta cieni (1) Palmer's (1) pasta cukrowa (1) pat&rub (2) paznokcie (6) Paznokcie srebrne (1) Paznokcie złote (4) perfumy (1) pędzel (1) pianka do mycia ciała organique (1) piel (1) pielęgnacja (11) pielęgnacja ciała (7) pielęgnacja skóry pod oczami (1) pielęgnacja stóp (1) pielęgnacja suchej skóry (5) pielęgnacja włosów (5) pielęgnacja włosów blond (5) pierre rene (1) pilomax (2) planowanie wakacji (2) płyn micelarny (1) podkład (4) podsumowanie lata (1) pomadka (1) pomadka do ust (4) pomysły na świąteczne prezenty (1) pomysły na tło do zdjęć (1) portal dla kobiet (1) portal urodowy (1) prezenty (1) produkt do kąpieli (1) produkty do włosów (3) produkty pielęgnacyjne (3) przyczyny migreny (1) Puder (2) quickmax (1) recenzja (45) rimmel (3) Rozdania (3) róż (6) rzęsy (4) samsung (1) semilac (1) sensique (1) sleek (5) sleek line (1) slimsonic (1) Soraya (2) Spotkanie blogerek (7) stylizacja brwi (2) suchy szampon (2) summer (1) syoss (1) szampon (3) szare (1) szminka (3) święta (1) Tag (3) tangle teezer (2) The Body Shop (2) tisane (2) tołpa (2) torba (1) tusz do rzęs (2) Tutti Frutti (1) ulubieńcy pielęgnacja (2) ulubione perfumy (1) uniwersalne perfumy (1) uratuj makijaż (1) uroda (1) usta (4) velvet matte golden rose 023 (1) Venita (2) Verona (1) Virtual (1) W7 (2) wady manicure hybrydowego (1) wax (1) węgiel aktywny w kosmetyce (1) węgiel leczniczy w kosmetyce (1) Wibo (2) włosy (8) wosk na włos (2) wosk paskowy (1) wygrana (1) wykonanie manicure hybrydowego (5) Yves Rocher (1) Zakupy (4) zdejmowanie hybryd (1) zdejmowanie manicure hybrydowego (1) zdobienie paznokci (2) zestaw do manicure hybrydowego (3) zo-han (1)