Tandetnej szminki twojej róż, czyli przegląd ulubionych pomadek.

Na początek trochę prywaty, która w końcu powinna znaleźć tu swoje miejsce. Niedługo miną dwa lata, odkąd pierwszy raz zamieściłam notkę na...

Na początek trochę prywaty, która w końcu powinna znaleźć tu swoje miejsce. Niedługo miną dwa lata, odkąd pierwszy raz zamieściłam notkę na Freewolności. Przyznam szczerze, że pamiętam wzloty i upadki. Chęć zmian i brak motywacji. Ponieważ dwa lata, to poważna rzecz, postanowiłam w końcu zrobić porządek ze sobą (tak, prywatnie też stoję przed ważnymi wyborami :)) i ze swoim blogiem. Zmianą, jaką widać na pierwszy rzut oka, jest wygląd mojej "dziewczynki". Piękny szablon jest wynikiem cierpliwości i talentu Karoliny, za co ogromnie jej dziękuję. Druga rzecz, to ogrom moich pomysłów na to, co dalej. Trzy, to czuję, jak zmieniłam się przez te dwa lata. Chcę też, żeby te pozytywne zmiany przeszedł mój blog. 
Dziękuję, że byłyście ze mną i mam nadzieję, że to dopiero początek tej przygody :) 

A teraz zapraszam na przegląd moich ulubionych letnich mazideł do ust :)


Wybrałam te produkty, których używałam najczęściej. Wszystkie mają swoje wady i zalety, jednak są to moje ulubione kolory, które często barwiły moje usta podczas lata. Oto moja szczęśliwa ósemka.


Rimmel i Kobo


Dwie szminki o nasyconym kolorze. Rimmel to typowa czerwień. Mocna, wyrazista, piękna. Kiedyś bałam się tego koloru, uważałam, że jest za odważny. Teraz chętnie po nią sięgam. Jest dobrze napigmentowana i gęsta. Już jedno pociągnięcie zapewnia nam świetny efekt. Nie podkreśla skórek, nie wysusza też ust. Wytrzymuje picie. Jedzenia już nie. Minusem takiego koloru jest to, że trzeba uważać, aby się nie rozetrzeć lub nie zostawić jej na policzku przyjaciółki. Po posiłku dobrze jest też skorzystać z lustra i poprawić usta. Ma dobre opakowanie, które nie otwiera się pod wpływem telefonu, czy portfela i nie wyciera się. 
Kobo natomiast ma cudowny kolor z pomarańczowymi tonami i, co dziwne, ładny i intensywny, choć nietypowy zapach. Ciekawy odcień uważam za zdecydowany plus, jednak do tej szminki trzeba mieć nienaganne usta. Jest sucha i podkreśla też wszelkie niedoskonałości. Do tego brzydko się wyciera, pozostawiając tylko obwódkę wokół ust. Mimo to bardzo podoba mi się pigmentacja i kolor, który ładnie wyglądał z opaloną cerą.

Golden Rose i Rimmel


Przy okazji szukania idealnej neutralnej szminki natknęłam się na szafy Golden Rose. Poza odcieniami nude, znalazłam piękny nasycony róż. W opakowaniu wygląda wręcz strasznie, jednak po nałożeniu na rękę oczarowała mnie. Nigdy nie malowałam się takimi odcieniami. Tu jednak przepadłam i malowałam się nią naprawdę bardzo często. Jest idealna na lato. Ja jestem dość przekorna, więc pewnie nie raz zawita na moich ustach zimą. I przyznam, że to jedyna pomadka GR, która mnie urzekła zarówno trwałością, jak i wyglądem po aplikacji. Nie wysusza i nie podkreśla niedoskonałości, jak jej koleżanki z szafy. 
Rimmel to ciężka szminka o "plastikowym" kolorze. Uważam jednak, że wszystkiego trzeba spróbować. Pudrowy róż wygląda niepozornie, jednak na ustach to zdecydowana zawodniczka. Wchodzi w zakamarki, wręcz przykleja się do ust i wtapia się w nie. Może podkreślać suche skórki, ale nie wysusza ust. Może to przez to, że jest taka hm...plastyczna. Ma świetny pigment, choć w opakowaniu wygląda zdecydowanie delikatniej, no i nie będę kłamać, mniej plastikowo ;)

Paese i Astor


Może nie widać ich aż tak dobrze, ale to dlatego, że są bardzo delikatne. Paese to wynik szukania mojego wymarzonego nudziaka. To jeszcze nie jest to, czego szukam i prawdę mówiąc, chciałam się jej pozbyć, ale gdy użyłam jej parę razy, zdecydowałam, że zostaje ze mną. Jest podobna do szminki Rimmel 006. Jest plastyczna i dobrze osiada na ustach. Ładnie kryje i nie wysusza. Nie podkreśla niedoskonałości. U mnie wpada w lekki brąz. Nadaje ustom naturalny i nienachalny wygląd. Plus za ładne i solidne opakowanie, którym nie może się pochwalić Astor. Kredka do ust, którą kocham i towarzyszy mi od dobrych miesięcy, jest moim wybawieniem w każdej sytuacji. Jest miękka i nie wysusza ust. Aplikacja jest prosta i wygodna, ponieważ szminka przyjęła postać wysuwanej kredki. Niestety całe opakowanie jest pozdzierane i porysowane i nie mogę z niego nawet odczytać nazwy odcienia. Wygląda już nieestetycznie. Plusem jest ładny budyniowy zapach. 

Pat&Rub i Bell


Par&Rub to błyszczyk, który dawał mi ukojenie po godzinach spędzonych na słońcu. Prawdę mówiąc nie pasuje mi jego zapach i smak, bo jest różany, lecz jest to kwestia gustu. Nie barwi ust, nadaje im lekki połysk. Świetnie regeneruje usta. Przeszkadza mi w nim jedynie aplikator, bo jest to tylko plastikowy aplikator z dziurką. Nakładam go więc palcem, a średnio lubię takie metody. Ważne jest jednak działanie, a to jest na 5.
Efekt działania Bell Tint widzę do teraz ;) Aby stworzyć wpis, położyłam go na rękę i do tej pory się nie zmył. Wszedł w skórę i o to w nim chodzi. W opakowaniu i na ręku wygląda na ostry, neonowy kolor. W rzeczywistości jest dość mocny, jednak transparentny. Lubię położyć dwie warstwy w celu uzyskania wyrazistego różu. Jego zapach jest nieprzyjemny, sztuczny. Smak też. Sama chemia. Cóż, czego się spodziewać po farbce ;) Podczas nakładania czuć lekkie pieczenie, jednak ono zaraz znika. Na ustach zaś pozostaje ładny i trwały kolor. Dobrze się trzyma, jednak ja i tak muszę go poprawić po jedzeniu. Bardziej podobał mi się jego czerwony brat, jednak wolał się zepsuć, niż mnie cieszyć :P Aplikator wpadł mi do środka :(. Róż nadal mam i chętnie z niego korzystam, szczególnie wtedy, kiedy nie mogę co chwilę poprawiać makijażu.

Jak widzicie, często pojawiają się u mnie róże. I przyznam, czuję się w nich świetnie. Spisują się na co dzień i do mocniejszych makijaży. I na koniec przegląd kolorów na ustach. 




Zobacz także

24 Komentarzy

  1. A mi bardzo podoba się ten Rimmel 006 :D uwielbiam takie jasne róże na ustach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On jest taki trochę pobielony na żywo, ale i tak mi się podoba ;P Czasem można, a co ;)

      Usuń
  2. Z wymienionych przez Ciebie pomadek testowałam tylko Tint z Bell (mam nawet w tym samym kolorze i w zupełności podzielam Twoją opinię- trzyma się superdługo, jednak smak i zapach na minus :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trwałość to zdecydowany plus. Kolorystycznie wolałam czerwień, ale ten też jest niezły. No, ale zapach i smak, cóż ;P

      Usuń
  3. brakuje mi tutaj tylko golden rose velvet matte :D zakochałabyś się! jeśli nie masz dostępu, to w pazdzierniku Ci przywiozę trochę bo mam u siebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, widziałam, jak się super trzyma :) U mnie maty raczej odpadają, bo mnie suszą :(

      Usuń
    2. to trzeba dobrze nawilżać :) przed i po :D

      Usuń
    3. Nie no, jasne, że trzeba :P To i bez takich szminek trzeba. Jednak wolę takie, które mi dodatkowo nawilżają usta, a nie zostawiają straty :P

      Usuń
  4. Pomadka Rimmel jest bardzo ładna. Ten kolor mnie kręci ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rimmel 006 mam i bardzo lubię! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, wiedziałam, że będą jakieś zwolenniczki tego koloru :D

      Usuń
  6. Wszystkie kolory najchętniej kupiłabym :) W tym roku mój makijaż opierał się głównie na kolorowych ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To możliwe, że spodobałby Ci się Golden Rose. Naprawdę soczysty i wyraźny kolor :)

      Usuń
  7. jak te szminki ślicznie wyglądają na zdjęciu <3 jak ten szlaczek się odbija w ich opakowaniach :))
    A najbardziej z tego grona podoba mi się szmineczka od KOBO ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie na fiolecie :) Kobo ładna, sądzę, że to taki uniwersalny kolor.

      Usuń
  8. Golden Rose i Rimmel <3 Piękne:O mam mase pomadek do ust a maluje sie nimi od swieta:O;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Zachwycam się i zachwycam nowym wyglądem Twojego bloga! :) Teraz wygląda naprawdę rewelacyjnie :)
    Jakieś kurde inne opakowanie Tinta z Bell nasz niż tego, którego używałam. Co najciekawsze, w moim nie czułam tego pieczenie, ale może to kwestia innych ust czy cuś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, prawda, Karolina zrobiła cuda :D Ja też miałam inne opakowanie tej czerwieni. Może dlatego, że kupiłam ją w biedronce? :P A w czerwieni też czułam lekkie "wżeranie się" :P

      Usuń
  10. Wszystkie usta tak ładnie umalowane na tak ładne kolorki , więc ciężko się zdecydować :D .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A jaki problem podczas malowania się ;p

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.
Będę wdzięczna za powstrzymanie się od wulgaryzmów i złośliwości.
Proszę też nie reklamować swoich rozdań i blogów.
W wolnych chwilach odwiedzam swoich czytelników :)

Etykiety

022 (1) 023 (1) 1:1 (1) Acne Killer (1) Alverde (1) Amilie (1) Apis (2) astor (2) balea (5) ballarini (1) balsam (3) balsam brązujący (1) balsam do ciała (5) balsam do ust (1) banana (1) Bandi (2) baza pod cienie (1) Beauty Face (1) Bell (3) bielenda (1) Bioderma (4) Bloger (1) blogerki (1) blogikosmetyczne (1) Blogrolle (1) błędy popełniane w manicure hybrydowym (1) błyszczyk (1) brązy (1) calzedonia (1) case (1) Catrice (4) CCC (1) celia (1) cera problemowa (5) cienie do powiek (5) cień do powiek (3) clarena (1) co jest w mojej torebce (2) co robić podczas migreny (1) coctail bar (2) codzienna pielęgnacja cery (17) cosmetics zone (2) czym jest kobiecość (2) czym jest migrena (1) Delia (1) depilacja (4) depilacja bikini (3) dkny (1) dlaczego kobiety malują paznokcie (1) domowe spa (1) Donegal (1) ecoTOOLS (1) elf (2) Essence (3) Eva natura (1) Eveline (2) Evree (1) eyeliner (1) Farmona (3) Firmoo (1) flormar (1) freewolna się rozwija (1) Freewolności (9) French (1) galeria (1) giżycko (1) GlySkinCare (1) golden rose (2) GOSH (2) Haruko (1) hean (1) hit (1) hybrydowy (1) hybrydy (2) ile warta jest moja twarz (1) iloko (1) Inglot (2) Intelligent Skin Therapy (1) jak odczytywać nuty zapachowe (1) jak pielęgnować kobiecość (1) jak zdjąć manicure hybrydowy (1) jak zrobić manicure hybrydowy (6) Joanna (2) kit (1) kobo (1) KOLASTYNA (1) kolekcja lakierów hybrydowych (2) konferencja meet beauty (2) kosmeter.pl (1) kredka (1) krem (2) Krem do rąk (5) krem do twarzy (1) krem na noc (1) krem pod oczy (2) książka (1) L'biotica (1) L'OCCITANE (1) lakier do paznokci (8) lakier hybrydowy (3) lakiery (4) lambre (1) laminowanie (1) lavera (1) Lecher (1) letnie zabiegi (1) lifestyle (20) lirene (1) Long4Lashes (1) Loton (1) Lovely (1) Lumene (1) luxstyle (1) makeup revolution iconic 1 (1) Makijaż (13) makijaż oczu (1) makijaż twarzy (2) MANHATTAN (2) manicure (7) manicure hybrydowy (14) Marion (1) mariza (1) maseczka (4) maseczka do skóry tłustej (2) maseczka do twarzy (4) maska (1) maskara astor (1) mat (1) matowa pomadka (2) maybelline (1) meet beauty warszawa (2) michel mercier (1) migrena (1) minerały (1) mint (1) Miss Sporty (1) mokosh (1) mój sposób na relaks (1) Mrs. Potter's (1) najlepsza maskara (1) najlepszy eyeliner (1) naklejki wodne (1) NIVEA (3) nowy portal internetowy (1) objawy migreny (1) odżywka (1) odżywka do rzęs (3) odżywka Miralash (1) olsztyn (1) ombre (1) OPI (1) organique (3) Original Source (2) paese (3) Paleta cieni (1) Palmer's (1) pasta cukrowa (1) pat&rub (2) paznokcie (6) Paznokcie srebrne (1) Paznokcie złote (4) perfumy (1) pędzel (1) pianka do mycia ciała organique (1) piel (1) pielęgnacja (11) pielęgnacja ciała (7) pielęgnacja skóry pod oczami (1) pielęgnacja stóp (1) pielęgnacja suchej skóry (5) pielęgnacja włosów (5) pielęgnacja włosów blond (5) pierre rene (1) pilomax (2) planowanie wakacji (2) płyn micelarny (1) podkład (4) podsumowanie lata (1) pomadka (1) pomadka do ust (4) pomysły na świąteczne prezenty (1) pomysły na tło do zdjęć (1) portal dla kobiet (1) portal urodowy (1) prezenty (1) produkt do kąpieli (1) produkty do włosów (3) produkty pielęgnacyjne (3) przyczyny migreny (1) Puder (2) quickmax (1) recenzja (45) rimmel (3) Rozdania (3) róż (6) rzęsy (4) samsung (1) semilac (1) sensique (1) sleek (5) sleek line (1) slimsonic (1) Soraya (2) Spotkanie blogerek (7) stylizacja brwi (2) suchy szampon (2) summer (1) syoss (1) szampon (3) szare (1) szminka (3) święta (1) Tag (3) tangle teezer (2) The Body Shop (2) tisane (2) tołpa (2) torba (1) tusz do rzęs (2) Tutti Frutti (1) ulubieńcy pielęgnacja (2) ulubione perfumy (1) uniwersalne perfumy (1) uratuj makijaż (1) uroda (1) usta (4) velvet matte golden rose 023 (1) Venita (2) Verona (1) Virtual (1) W7 (2) wady manicure hybrydowego (1) wax (1) węgiel aktywny w kosmetyce (1) węgiel leczniczy w kosmetyce (1) Wibo (2) włosy (8) wosk na włos (2) wosk paskowy (1) wygrana (1) wykonanie manicure hybrydowego (5) Yves Rocher (1) Zakupy (4) zdejmowanie hybryd (1) zdejmowanie manicure hybrydowego (1) zdobienie paznokci (2) zestaw do manicure hybrydowego (3) zo-han (1)